Postrzelona papuga Roger to nie wyjątek. Dlaczego ludzie wciąż strzelają do ptaków?

Opublikowano w 9 marca 2026 17:06

Historia postrzelonej papugi o imieniu Roger w ostatnich dniach obiegła media i poruszyła tysiące osób. Dla wielu była szokująca – trudno zrozumieć, dlaczego ktoś miałby strzelać do bezbronnego ptaka. Niestety dla osób zajmujących się ratowaniem dzikich zwierząt takie przypadki nie są rzadkością. Postrzały ptaków zdarzają się znacznie częściej niż mogłoby się wydawać. Dotyczą zarówno dzikich gatunków, jak i ptaków żyjących w miastach czy zwierząt domowych. Do weterynarzy i ośrodków rehabilitacji trafiają ptaki z ciałami przebitymi śrutem, z uszkodzonymi skrzydłami, złamanymi kośćmi i poważnymi obrażeniami wewnętrznymi. Część z nich udaje się uratować, ale wiele nigdy nie wraca do natury – a część umiera mimo podjętego leczenia.

 

Problem ten nie dotyczy wyłącznie pojedynczych incydentów. W Polsce regularnie odnotowuje się przypadki strzelania do ptaków z wiatrówki, broni pneumatycznej lub myśliwskiej. Ofiarami padają między innymi gołębie, łabędzie, kaczki, ptaki drapieżne czy kormorany. Niekiedy wynika to z bezmyślnej agresji lub „zabawy”, innym razem z przekonania, że ptaki są „szkodnikami” – na przykład gdy zjadają ryby w zbiornikach wodnych. Jednak konsekwencje takich działań są poważne. Postrzelony ptak często przez długi czas cierpi z powodu bólu, infekcji i trwałych uszkodzeń ciała. Nawet jeśli przeżyje, może już nigdy nie odzyskać zdolności do lotu ani samodzielnego życia w środowisku naturalnym.

 

Ten artykuł powstał, aby pokazać skalę problemu. Obok głośnej historii papugi Rogera przedstawiamy również inne przypadki postrzałów ptaków – zarówno opisywane w mediach, jak i te znane z doświadczeń osób zajmujących się ratownictwem zwierząt. Pokazujemy także, co mówią na ten temat nauka, weterynaria i prawo. Bo choć historia jednego ptaka potrafi poruszyć opinię publiczną, w rzeczywistości jest ona częścią znacznie większego problemu.

Historia, która wstrząsnęła opinią publiczną

Na jednym z krakowskich osiedli doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło zarówno mieszkańcami, jak i osobami zajmującymi się ochroną zwierząt. Papuga Roger – inteligentny, towarzyski ptak należący do mieszkańców bloku – został postrzelony z wiatrówki, gdy siedział na balkonie swoich opiekunów.

 

Roger był ptakiem znanym w okolicy. Dzieci z osiedla często zatrzymywały się, by go zobaczyć, a sam ptak chętnie reagował na ludzi i kontakt z nimi. Po postrzeleniu został natychmiast przewieziony do weterynarza, gdzie podjęto próbę operacji. Niestety, mimo interwencji lekarza weterynarii nie udało się uratować jego życia.

 

Szok wywołało również to, co wydarzyło się dzień później. Na drzwiach klatki schodowej pojawiła się kartka z napisem:

„Gratulujemy decyzji o pozbyciu się papugi. Dziękujemy. Sąsiedzi.”

 

Sprawa początkowo została umorzona, jednak sąd zdecydował o wznowieniu postępowania, a sprawa wróciła do prokuratury. Opiekunowie Rogera liczą na ustalenie sprawcy i pociągnięcie go do odpowiedzialności – tym bardziej, że śrut oddany z wiatrówki w przestrzeni miejskiej mógł trafić nie tylko zwierzę, ale także człowieka.

(źródło: https://www.facebook.com/100051462259162/posts/1474908617567866/)

Gdy strzał trafia ptaka – doświadczenie z ratownictwa

Historie postrzelonych ptaków nie są niestety rzadkością dla osób zajmujących się ich ratowaniem.

Jednym z pierwszych ptaków, które trafiły pod moją opiekę na początku działalności ratowniczej, była gołębica postrzelona z wiatrówki. Śrut trafił w skrzydło, powodując rozległe uszkodzenie tkanek. Dostała na imię Bullet.

Pomimo prób leczenia uszkodzone skrzydło zaczęło obumierać. Ostatecznie doszło do martwicy części skrzydła – tkanki nie dało się już uratować, a połowa skrzydła została utracona.

Ptak przeżył, jednak nie był już w stanie wrócić do życia na wolności i pozostał pod opieką człowieka na stałe.

Sprawa została zgłoszona na policję. Świadkowie wskazywali miejsce, z którego prawdopodobnie padły strzały, a także inne niepokojące sytuacje w okolicy. Choć dochodzenie nie przyniosło jednoznacznego rozstrzygnięcia, bo została, brzydko mówiąc, OLANA, to historia ta pokazuje, jak łatwo broń pneumatyczna może zmienić życie zwierzęcia – i jak często sprawcy pozostają anonimowi.

 

Co stanowi prawo?

Strzelanie do ptaków – zarówno dzikich, jak i domowych – nie jest „niewinną zabawą”. W wielu przypadkach jest to przestępstwo znęcania się nad zwierzętami.

Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt zadawanie zwierzęciu bólu lub cierpienia w sposób nieuzasadniony jest traktowane jako znęcanie się nad nim. Za takie działanie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku szczególnego okrucieństwa nawet do 5 lat więzienia.

 

Jednocześnie zdecydowana większość dzikich ptaków w Polsce objęta jest ochroną gatunkową na podstawie przepisów wynikających z ustawy o ochronie przyrody. Oznacza to, że ich zabijanie, okaleczanie czy umyślne płoszenie jest zabronione. Wyjątkiem są jedynie nieliczne gatunki dopuszczone do polowań w określonych terminach i na określonych zasadach.

 

Warto też podkreślić, że oddawanie strzałów z wiatrówki lub innej broni w przestrzeni miejskiej jest co do zasady niedozwolone i może stanowić zagrożenie dla ludzi. Śrut oddany z broni pneumatycznej może przebić ciało zwierzęcia, ale również zranić człowieka lub uszkodzić mienie. Dlatego przypadki postrzelenia ptaków warto zgłaszać policji lub straży miejskiej. Takie zgłoszenia pomagają dokumentować skalę problemu i mogą doprowadzić do ustalenia sprawcy.

Postrzały ptaków w Polsce – problem szerszy niż pojedynczy przypadek

Choć historia papugi Rogera jest szczególnie poruszająca, podobne zdarzenia zdarzają się w Polsce regularnie. Dotyczą nie tylko zwierząt domowych czy oswojonych ptaków, ale także dzikiej fauny.

 

Bociany ze śrutem w ciele

W ostatnich latach media wielokrotnie informowały o przypadkach postrzelonych bocianów, które trafiały do ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt.

Na Podkarpaciu znaleziono martwe i ciężko ranne bociany z licznymi ranami postrzałowymi. W jednym z przypadków weterynarze stwierdzili aż 18 śrutów w ciele ptaka, co wskazywało na celowe ostrzelanie zwierzęcia.

W innych przypadkach bociany trafiały do ośrodków rehabilitacji z uszkodzonymi skrzydłami i narządami wewnętrznymi, co często kończyło się trwałym kalectwem lub śmiercią ptaka.

(źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/rzeszow/strzelaja-do-bocianow-na-podkarpaciu/m9hbzpk)

 

Walka o życie postrzelonego bociana

W Kościanie do ośrodka rehabilitacji trafił bocian z poważnymi obrażeniami:

  • jeden śrut przebił skrzydło,
  • drugi spowodował złamanie obojczyka.

Ptak był skrajnie osłabiony i krwawił. Weterynarze podjęli walkę o jego życie, jednak skala obrażeń sprawiała, że rokowania były bardzo ostrożne.

Tego typu przypadki pokazują, że wiele postrzelonych ptaków trafia do ośrodków rehabilitacji dopiero po wielu godzinach lub dniach cierpienia.

(źródło: https://epoznan.pl/news-news-167099-trwa_walka_o_zycie_postrzelonego_bociana_te_ptaki_nie_sa_ofiarami_przypadku)

 

Błędy w polowaniach – gdy giną chronione gatunki

Problem przemocy wobec ptaków nie zawsze dotyczy jedynie nielegalnych strzałów z wiatrówki.

W Polsce regularnie dochodzi również do sytuacji, w których myśliwi mylą gatunki ptaków podczas polowań. Przykładem jest sprawa związana z polowaniem na gołębie grzywacze – jedyny gatunek gołębia w Polsce dopuszczony do odstrzału.

W jednym z nagłośnionych przypadków myśliwy opublikował zdjęcie pokotu, które – według przyrodników – przedstawiało również chronione gołębie siniaki, pomylone z grzywaczami. Organizacje przyrodnicze zwróciły uwagę, że w czasie polowania często trudno jest szybko i poprawnie zidentyfikować gatunek ptaka, co prowadzi do zabijania gatunków objętych ochroną.

(źródło: https://oko.press/polowania-na-ptaki-na-pierwszy-ogien-grzywacze)

Co mówią badania naukowe

Problem postrzałów i zabijania ptaków ma również wymiar naukowy i ekologiczny.

Badania prowadzone w Europie wskazują, że część ptaków ginących w wyniku polowań lub nielegalnych odstrzałów to gatunki chronione. W jednym z analizowanych przypadków badawczych aż 43% zbadanych ptaków zabitych w trakcie polowań należało do gatunków objętych ochroną prawną.

Oznacza to, że błędy identyfikacji, nielegalne strzały lub brak kontroli nad odstrzałami mogą mieć realny wpływ na populacje dzikich ptaków.

(źródło: https://doi.org/10.1016/j.avrs.2025.100276)

Strach zapisany w zachowaniu ptaków

Badania behawioralne pokazują również, że ptaki potrafią rozpoznawać ludzi stanowiących potencjalne zagrożenie.

W eksperymentach naukowych wykazano, że ptaki reagują znacznie szybciej ucieczką, gdy widzą człowieka trzymającego broń, niż gdy obserwują osobę bez niej. Oznacza to, że presja łowiecka i strzelanie do ptaków wpływają na ich zachowanie i strategie przetrwania.

 

Tego typu zmiany mogą mieć wpływ na:

  • zdobywanie pokarmu,
  • sukces lęgowy,
  • poziom stresu u zwierząt.

(źródło: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39463687/)

Konflikt człowieka z ptakami – przykład kormoranów

Nie wszystkie przypadki przemocy wobec ptaków wynikają z przypadkowej agresji. Często są efektem konfliktu między ludźmi a dziką przyrodą.

Jednym z najbardziej znanych przykładów w Polsce jest spór dotyczący kormoranów, które przez część środowisk rybackich i wędkarskich są postrzegane jako konkurencja o ryby.

Kormoran czarny jest naturalnym drapieżnikiem ryb i od tysięcy lat stanowi element ekosystemów wodnych Europy. Jednak w ostatnich dekadach część środowisk rybackich zaczęła przedstawiać te ptaki jako „szkodniki”, argumentując, że zjadają ryby przeznaczone dla gospodarki rybackiej.

Problem polega na tym, że ryby w naturalnych zbiornikach wodnych nie są własnością człowieka w sensie biologicznym. Stanowią część ekosystemu, z którego korzystają różne gatunki drapieżników – w tym ptaki.

Konflikt ten pokazuje ważny mechanizm społeczny: gdy zwierzę zostaje uznane za konkurenta lub „problem”, łatwiej pojawia się przyzwolenie na jego eliminację.

(źródło: https://www.wwf.pl/aktualnosci/kormoran-czarny-czy-naprawde-zjada-wszystkie-ryby)
(źródło: https://oko.press/kormorany-rybacy-konflikt)

 

Strzały, które nie zawsze kończą się śmiercią

Postrzał nie zawsze oznacza natychmiastową śmierć ptaka. W wielu przypadkach prowadzi do:

  • złamań skrzydeł,
  • uszkodzeń narządów wewnętrznych,
  • zatrucia ołowiem z pozostawionego w ciele śrutu,
  • trwałego kalectwa.

Dla ptaka oznacza to często powolną śmierć z głodu lub wycieńczenia, jeśli nie zostanie odnaleziony i przewieziony do ośrodka rehabilitacji.

Dlaczego te historie są ważne?

Historia papugi Rogera pokazuje coś więcej niż pojedynczy akt okrucieństwa. Pokazuje, że broń pneumatyczna – często traktowana jako zabawka – może stać się narzędziem przemocy wobec zwierząt. Jednocześnie historie postrzelonych bocianów, gołębi czy innych ptaków pokazują, że problem ten ma szerszy wymiar społeczny i ekologiczny.

Każdego roku w Polsce znajdowane są ptaki postrzelone z wiatrówki lub broni myśliwskiej. Choć wiele osób myśli, że to rzadkie przypadki, ratownicy dzikich zwierząt widzą je znacznie częściej. Każdy taki przypadek to przypomnienie, że dzikie zwierzęta żyją obok nas – a ich los często zależy od decyzji ludzi.

Jako osoba zajmująca się ratowaniem ptaków, wiem, że za każdą taką historią stoi nie tylko statystyka, ale konkretne zwierzę, które przez wiele dni lub tygodni walczy o życie.

Co zrobić, gdy znajdziemy rannego lub postrzelonego ptaka?

Ptak, który został postrzelony lub poważnie ranny, bardzo często jest w silnym stresie i bólu. Najważniejsze jest wtedy ograniczenie dodatkowego stresu i jak najszybszy kontakt ze specjalistą.

 

  1. Zabezpiecz ptaka w bezpiecznym miejscu
    Jeśli to możliwe, delikatnie przykryj ptaka ręcznikiem lub kawałkiem materiału – to pomaga go uspokoić. Następnie umieść go w kartonie z otworami wentylacyjnymi. Karton jest lepszy niż klatka, ponieważ ogranicza bodźce i pozwala ptakowi się wyciszyć.
  2. Zapewnij spokój i ciepło
    Postaw karton w cichym, zaciemnionym miejscu, z dala od ludzi i zwierząt domowych. Ranny ptak często jest wychłodzony, dlatego spokojne i ciepłe miejsce może pomóc mu przetrwać do czasu transportu
  3. Nie próbuj leczyć ptaka samodzielnie
    Nie podawaj leków, nie próbuj prostować skrzydeł ani wyjmować śrutu ani innych ciał obcych. Takie działania mogą pogorszyć obrażenia. Najlepszym rozwiązaniem jest jak najszybszy kontakt z lekarzem weterynarii lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt.
  4. Skontaktuj się z organizacją zajmującą się pomocą ptakom, ośrodkiem rehabilitacji lub weterynarzem z umową od dzikich zwierząt
    Specjaliści zajmujący się dzikimi ptakami mają doświadczenie oraz odpowiednie warunki do diagnostyki i leczenia. W wielu regionach działają ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt, które przyjmują takie przypadki lub takie organizacje jak nasza. 
  5. Warto zgłosić sprawę odpowiednim służbom
    Jeśli istnieje podejrzenie, że ptak został postrzelony, można zgłosić sprawę policji lub straży miejskiej. Nawet jeśli sprawca nie zostanie szybko ustalony, takie zgłoszenia pomagają dokumentować skalę problemu. W Gorzowie Wielkopolskim warto jednak kontaktować się bezpośrednio z naszą fundacją, ponieważ działania służb w takich sprawach wciąż pozostawiają wiele do życzenia.

 

Najważniejsze jest jedno: szybka reakcja człowieka często decyduje o tym, czy ptak ma szansę przeżyć.

Autor: Angelika Agapow

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.