Poznaj naszą ekipę, która stoi za Furious!

Los potrafi skrzyżować drogi przypadkowych ludzi w zupełnie niespodziewanym momencie!

Angelika Agapow

Założyciel

Zosia 

Paulina

Kai

Sara

Zuzanna

Angelika Agapow

Hej, tu Angelika, ale i tak większość z was już mnie zna. Zajmuję się ratowaniem ptaków w Gorzowie w ramach mojego projektu Furious Bibo Family, który stał się oddziałem Fundacji Gruszętnik. Pod moją opiekę trafiają ptaki dzikie, egzotyczne i hodowlane. Leczę je, odkarmiam, rehabilituję, a jeśli wymagają bardziej specjalistycznej opieki, organizuję transport do ośrodków, które mają większe możliwości.

Działam z ptakami od 2019 roku, a w pełni aktywnie od 2020. Wszystko zaczęło się od jednej papugi – Furii. To on sprawił, że zrozumiałam, jak bardzo w Gorzowie brakuje realnej pomocy dla ptaków i że ktoś musi się tym zająć.

Współpracuję lokalnie z organizacjami takimi jak OTOZ Animals, TOZ czy Anaconda, a także z weterynarzem miejskim, starając się robić wszystko, by ptaki w potrzebie otrzymały realną, fachową pomoc tam, gdzie inni jej nie mają.

Finansuję dużą część działań z własnych środków i stara się pokrywać koszty opieki nad ptakami (leki, jedzenie, podkłady, transport, badania) również dzięki zbiórkom i wsparciu społeczności, bo potrzeby rosną z każdym sezonem lęgowym.

Dziś pomagam tym, które trafiają do mnie po wypadkach, atakach drapieżników, zatruciach czy wyczerpaniu. Każdy przypadek to osobna historia i osobna walka o życie.

Poza ratownictwem interesuje się lingwistyką, cosplayem, fotografią oraz muzyką i modelingiem. Tworzę własną muzykę oraz covery piosenek, a ogólnie zajmuję się copywritingiem dla firm IT w szeroko pojętej technologii. 

Zosia

Hej, tu Zosiek! Zwierzęta były przy mnie od zawsze. Odkąd pamiętam, czułam z nimi specjalną więź, ale to ptaki skradły moje serce na dobre – szczególnie gołębie. Zawsze chciałam im pomagać, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, w jaki sposób mogę realnie coś zmienić. Dlatego dołączenie do fundacji było dla mnie spełnieniem marzenia. W końcu mogłam działać naprawdę – pomagać, leczyć, wspierać i dawać ptakom drugą szansę. Dziś zajmuję się głównie gołębiami i krukowatymi. Na co dzień studiuję turystykę, a w wolnych chwilach maluję - najczęściej zwierzęta w trochę przewrotnej, „uczłowieczonej” wersji. Często pokazuję je w bardzo ludzkich sytuacjach: siedzą przy stole z kieliszkiem, z papierosem w łapie, jakby próbowały odreagować rzeczywistość. Oprócz tego gram też na pianinie i pisze teksty.

 
 
 

 

 

 
 
 

 

Paulina

Dzień dobry, z tej strony Paulina! Lubiłam ptaki odkąd tylko pamiętam, ale aktywnie zaczęłam się nimi interesować, gdy miałam może z 11 lat i koleżanka pokazała mi jak ciekawymi oraz zabawnymi ptakami są gołębie. Oprócz ptactwa, interesują mnie również rysowanie, literatura, taksydermia, medycyna oraz hodowla bezkręgowców.

Kai

Hej! Jestem Kai!

Od małego kochałem wszystkie zwierzaki, a moim największym marzeniem była właśnie praca przy zwierzętach. Kilka lat temu wciągnąłem się w ptasi świat i od tego czasu pomagam jak tylko mogę. W wolnym czasie ,poza niesieniem pomocy, zajmuje się głównie rękodziełem, ale uwielbiam też spokojne wieczory przy filmie lub grach ze znajomymi.

Sara

Witam wszystkich! Nazywam się Sara.

Miłość do ptaków mam w sobie od małego. Od urodzenia wychowuje się wśród gołębi, które hoduje mój dziadek. Pod jego nieobecność zawsze tam chodziłam i spędzałam z nimi czas, bo to mnie wyciszało - to one nauczyły mnie wrażliwości i troski o skrzydlatych przyjaciół .

Gdy byłam już nastolatką bardzo zafascynowały mnie gęsi. W takim stopniu, że sama ją sobie zakupiłam. Nazwałam ją Balbina. Byłyśmy nierozłączne. Ja i Balbina - kontra cały świat. Balbina była dla mnie jak dziecko - spała ze mną w pokoju. Obie nie widziałyśmy świata poza sobą. Niestety spotkało nas najgorsze. Balbina odeszła. To moja największa i najboleśniejsza strata - do dziś ciężko mi bez niej i bardzo za nią tęsknie. Po jej śmierci postanowiłam dołączyć do fundacji, aby wspierać inne ptaszki w różnych sytuacjach.

Czasami jest ciężko i łzy same lecą, ale nie zrezygnuje z tego, bo one też zasługują na pomoc! Dziękuję Balbinie, że nauczyła mnie tej miłości, którą dalej mogę kontynuować z pasją.

Zuzanna

Dzień dobry, nazywam się Zuzanna.

Zawsze kochałam ptaki, szczególnie gołębie oraz ich bródki wyglądające jak zorza polarna. Zawsze się dziwiłam czemu człowiek miałby nazywać gołębia "latającym szczurem" lub "roznosicielem wirusów". Zaczęłam się nimi masywnie interesować od początku 2025 roku, gdy zobaczyłam gołębia, który siedział napuszony pod krzakiem. Wtedy nie wiedziałam czy był chory lub skaleczony, czy po prostu chciał się zrelaksować w niewidocznym miejscu, więc zrobiłam mu tylko zdjęcie i poszłam dalej i tak mając złe przeczucie.

Od tamtego roku zawsze zwracam uwagę na ptaki, najczęściej na gołębie oraz w jaki sposób ludzie je traktują w mieście. Zauważyłam osoby, które celowo kopały i straszyły gołębie dla "zabawy" oraz mówiły swoim dzieciom, by goniły gołębie ponieważ są złe. Mój drugi raz w parku był zbyt tragiczny można by powiedzieć, dwa gołębie zawiązały się nicią wędkarską w nie wiadomo jaki sposób i spanikowały. Nie miałam przy sobie nic ostrego, więc musiałam użyć zbitego szkła z ziemi żeby je odplątać. Jeden zmarł mi w ramionach ze stresu, ten co przyleciał tylko by coś zjeść skończył tracąc życie. Drugi na szczęście został uratowany. Takie są konsekwencje wyrzucania śmieci na ziemię, potem najprawdopodobniej zwalane na ptasią grypę lub inne choroby wywołane przez ptactwo.

Wracając do zainteresowań, lubię też kolekcjonować skamieniałości, minerały, pióra, tworzyć z gliny, malować oraz szyć.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador